Czy wiesz, że…
za to, co z wykorzystaniem bezustannie powielanego szablonu jest „najlepsze” w ofercie abonamentowej przez okres kilku miesięcy zapłacisz tyle samo, ile możesz zapłacić – również na raty – za zbudowanie portalu internetowego, który od początku i na zawsze będzie Twoją własnością. I tylko Ty będziesz decydował, czy po upływie roku a na następne lata, aby strona internetowa nadal istniała, opłacisz domenę i hosting. Co także opłacasz, gdy płacisz comiesięczny ubrany w abonamentowe kwiatki „haracz” za to, co nigdy nie będzie Twoją własnością. A nawet w trakcie użytkowania nie masz żadnego wpływu na funkcjonalność i szatę graficzną z nazwy „Twojego” portalu. Zatem, czy chcesz, aby Twoja parafia, w Twojej diecezji od wielu innych parafii, we wielu innych diecezjach odróżniała się jedynie nazwą, często tylko miejscowości. Tak właśnie jest wtedy, gdy korzystasz z abonamentowych szablonów, a nie decydujesz się na zbudowanie własnej strony internetowej. Co możesz zrobić.

Zapamiętaj, że…
nawet szablony powielane nie muszą być oklepane Natomiast twierdzenie, że można dokonać wyboru, gdy „wybór” polega jedynie na zmianie sztampy na sztampę to tylko chwyt marketingowy. Natomiast obietnica przekazania w ciągu 24 godzin czegokolwiek więcej niż tylko będącej najprostszym rodzajem strony internetowej, czyli e-wizytówki jest kłamstwem. Z wykorzystaniem niewiedzy, że projektowanie i tworzenie indywidualnych, funkcjonalnych stron internetowych spełniających wszystkie oczekiwania użytkowników, to pracochłonny proces i tym samym czasochłonny. Również wtedy, gdy się otrzymuje szkielet strony internetowej, a treści – już samodzielnie – uzupełnia jej właściciel. Za czyn nieuczciwej konkurencji przyjąć należy także zaniżanie ceny wyjściowej w celu zdobycia zlecenia, najczęściej już nie tak bardzo atrakcyjnej, gdyż zazwyczaj wyższej przy finalnym rozliczeniu. Z tego względu zwłaszcza przy braku możliwości określenia szczegółowej ceny, warto z góry określić jej górny pułap. Pamiętając, że funkcjonalna strona internetowa responsywna nie musi dużo kosztować, natomiast ta za którą zapłaci się krocie wcale nie musi być dobra.

Nie zapominaj, że…
bardzo powszechne stwierdzenie „szyte na miarę”, gdy dotyczy stron internetowych nie raz i nie dwa skrywa w sobie pułapkę. Z tego powodu należy postawić pytanie – na miarę… ale czego? Potrzeb, czy możliwości? Możliwości zazwyczaj kojarzą się ze zdolnością płatniczą. Natomiast w przypadku potrzeb należy pamiętać, że „Sytuacja współczesnego człowieka, który ma dziś niezwykle łatwy i szybki dostęp do wszelkiego typu informacji sprawia, że świat wydaje się nam wielkim informacyjnym »rajem«, w którym bez problemu możemy odnaleźć i konsumować potrzebne nam wiadomości. Z drugiej jednak strony coraz bardziej widoczna nadprodukcja oraz zwiększająca się dominacja informacji o niskiej wartości sprawiają, że jesteśmy w informacyjnym »piekle«, w którym coraz trudniej znaleźć informację aktualną, wartościową i relewantną czyli dostosowaną do potrzeb informacyjnych użytkownika. Zjawisko to nazywa się paradoksem przesytu informacyjnego”. [ czytaj ] Na które na pewno nie zwróci uwagi informatyk będąc zainteresowany rozbudowaniem portalu internetowego, co przenosi się na wysokość należnego mu wynagrodzenia. Natomiast na przesyt informacji musi zwracać uwagę autor przekazu. Gdyż informacyjne przeładowanie (ang. information overload) szczególnie wtedy, gdy treści są niskiej jakości – poza wywołaniem stresu u ich odbiorców  – niczemu nie służy. „W miarę zwiększania się zasobów informacyjnych na świecie moc obliczeniowa komputerów także rośnie, jednak problem polega na tym, że »możliwości obliczeniowe« ludzkiego mózgu pozostają niezmienione od tysięcy lat”. [ czytaj ] Umiar jest cenny i wskazany.

Pamiętaj, że…
tylko przekaz dostosowany do potrzeb osób zainteresowanych poznaniem informacji spełnia swoje zadanie. Dlatego za bezcelowe należy uznać tworzenie parafialnych portali internetowych będących „kalką” – nomen omen nie zawsze prawdziwych – treści. Natomiast wówczas, gdy poza nazwą (wezwaniem) parafii nic się nie zmienia a każdy kolejny portal z niewiele zmieniającym się lub takim samym układem graficznym jest na zasadzie kopiuj-wklej powtórzeniem tych samych treści (tekstów i obrazów), w takim przypadku trudno oczekiwać, aby wzbudzał zainteresowanie. W związku z czym nawet, gdy został utworzony a tym samym istnieje należy postawić pytanie: Jaki w ogóle ma sens „coś”, co nie jest odzwierciedleniem rzeczywistego, nie raz i nie dwa specyficznego charakteru parafii; „”coś”, co nie uwzględnia indywidualnych potrzeb konkretnych ludzi i środowiska. Owszem, ludzie mają być postrzegani jako tacy sami, lecz to nie wyklucza, że każdy człowiek ma prawo być inny. W związku z czym na będącą wspólnotą, czyli podmiotem a nie przedmiotem parafię należy patrzeć z perspektywy różnic indywidualnych człowieka. Co jest szczególnie ważne, gdy Internet obok rodziny, grupy rówieśniczej, szkoły i Kościoła stał się „środowiskiem wychowawczym” dla dzieci i młodzieży. [ ciekawa lektura ]

 

Close Menu

Zamówienie pakietu EXTRA

[contact-form-7 404 "Not Found"]

Zamówienie pakietu PREMIUM

[contact-form-7 404 "Not Found"]

Zamówienie pakietu SUPER

[contact-form-7 404 "Not Found"]

Zamówienie pakietu STANDARD

[contact-form-7 404 "Not Found"]

Zamówienie pakietu BASIC

[contact-form-7 404 "Not Found"]