Bogactwo tematyki oraz złożoność bardzo często skomplikowanych zagadnień, które dotyczą Kościoła katolickiego prowadzą do tego, że autorem merytorycznie poprawnych treści może być jedynie osoba, która ma wiedzę na temat. Albowiem tekst napisany poprawnie pod względem merytorycznym to taki, który dotyczy sedna problemu, jego istoty a zaprezentowane treści są spójnie i logicznie. Wobec czego nie wystarczy być katolikiem, aby być autorem treści dotyczących Kościoła a jednocześnie nie posiadać potrzebnego zasobu wiedzy. Zwłaszcza, że jest bardzo istotna różnica pomiędzy określeniami „wiedzieć” i „przekazać”. Albowiem można mieć wiedzę w danej dziedzinie, lecz nie posiadać umiejętność jej zwerbalizowania i efektywnego przekazania. Również można mieć niezwykle „lekkie pióro”, ale już niekoniecznie znać terminologię obowiązującą w Kościele katolickim a tym bardziej żargon środowiskowy księży, czyli specyficzne nazewnictwo „zawodowe”, trudno zrozumiałe dla osób z zewnątrz.

W czasach przesytu informacji i komunikatów nadmiar we wielu przypadkach nieistotnych treści sprawia, że z tego powodu tekst mający być rzeczową informacją jest zagmatwany, a często nawet rozmyty. Zatem niejasny i pozbawiony wyraźnych celów. Natomiast mnogość – często sprzecznych – informacji, pochodzących z różnych źródeł powoduje, że ich odbiorcy czują się zagubieni. Z tego względu to, co nazywamy zarządzaniem wiedzą jest niezwykle istotne a wręcz niezbędne. W związku z tym należy wyjaśnić, że zarządzanie wiedzą to „dostarczanie właściwej informacji, właściwym osobom, we właściwym czasie” (Awad E. M., Ghaziri H. M. Knowledge Management. Upper Saddle River. NJ: Prentice Hall, 2004). To zaś oznacza, że informacja – jak tłumaczy słownik języka polskiego – jest tym, co powiedziano lub napisano o kimś lub o czymś oraz zakomunikowaniem czegoś. Zatem z reguły krótki przekaz internetowy nie jest wykładem naukowym i nigdy nie będzie e-podręcznikiem akademickim. 

Dokonania Alberta Einsteina zna większość ludzi, a ten noblista ostrzegał, że: „Informacja nie jest wiedzą”. Po czym wyjaśniał, iż: „Wiedza jest doświadczeniem. Wszystko pozostałe – to informacja”. Jednak pomimo, że uczony zwrócił uwagę na istnienie znaczącej różnicy, nadal wiele osób myli pojęcie „informacja” utożsamiając to słowo ze słowem „wiedza”. W następstwie czego – szczególnie wtedy, gdy  zagadnienie jest bardziej złożone a nawet  skomplikowane – brak zrozumienia charakteru przekazu przez jego autora często powoduje, że tenże przekaz jest niezrozumiały dla jego odbiorców. Tymczasem teksty na stronę powinny mieć informacyjny charakter, a przekaz musi być czytelny i zrozumiały. Nie należy stosować zwrotów, które wymagają wiedzy zaawansowanej w konkretnej dziedzinie. Stosowanie skomplikowanego słownictwa oraz tworzenie długich i zawiłych zdań powoduje, że tekst w odbiorze jest trudny. Najważniejsze informacje należy przekazywać na początku, a po nich wyjaśniać szczegóły. 

Nieprzystępność: nieczytelność, mętność, niejasność, zawiłość a jednocześnie ogólnikowość i pobieżność, powierzchowność, pokrętność oraz wieloznaczność przekazywanych treści powodują słuszną refleksję  i stają się podstawą zasadnego pytania: czy taki przekaz ma uczyć, czy manipulować człowiekiem. Zwłaszcza, że nierozerwalnie powiązane z przekazem internetowym, powszechnie znane słowo „content” to strategia polegająca na regularnym tworzeniu oraz rozpowszechnianiu atrakcyjnych i przydatnych treści, które mają za zadanie zainteresować i utrzymać ściśle sprecyzowaną grupę odbiorców, tak aby nakłonić ich do działania przynoszącego zysk. W związku z tym wówczas, gdy treści poza ich informacyjnym celem mają mieć charakter edukacyjny określenie „zysk”, aby nie miało jedynie pejoratywnego znaczenia nie może oznaczać korzyści materialnych. Natomiast  – do czego chyba nikogo nie trzeba przekonywać – tylko treści merytorycznie poprawne są rzeczywistym źródłem wiedzy.

Czy „nie wiem” zawsze oznacza brak wiedzy? Nie. Przecież nikt nie jest alfą i omegą. Tym bardziej, że nie jest ani sztuką, ani osiągnięciem napisanie tekstu będącego kompilacją, czyli połączeniem fragmentów tekstów powstałych wcześniej. Szczególnie, że tworzenie czytelnego i łatwego w odbiorze tekstu jest tak tak samo konieczne, jak i to, aby treść była poprawna. Co z kolei sprawia, że m.in. należy używać fachowej terminologii, a tym samym nie zawsze udaje się pominąć określeń (słów), których znaczenie nie jest powszechnie znane, a w związku z tym trzeba je wytłumaczyć. Zwłaszcza, iż dla każdego autora tekstu nadrzędnym celem powinno być dążenie do bycia zrozumianym. Wskazówką do bycia zrozumianym przez innych jest jasna komunikacja. Co w przypadku treści dotyczących Kościoła katolickiego najczęściej wymaga profesjonalnego wytłumaczenia „z polskiego na nasze” – szczególnie dla osób świeckich nie będących z wykształcenia teologami – z reguły dla nich bardzo trudnych zagadnień.

Redaktor naczelny / prowadzący portalu internetowego to osoba odpowiedzialna za treści publikowane w serwisie internetowym – nazywany portalem wtedy, gdy informacje na nim zamieszczane skierowane do szerokiego grona odbiorców. Natomiast wortale to serwisy internetowe zawierające informacje z danej dziedziny Pomimo, iż serwisy internetowe nie mają nadanego międzynarodowego znormalizowanego numeru wydawnictw ciągłych ISSN (ang. International Standard Serial Number) publikowane na nich treści podlegają wszystkim rygorom prawnym określonym m.in w prawie prasowym a także dotyczącym praw autorskich i ochrony danych osobowych. Stąd też rola redaktora (naczelnego / prowadzącego) portalu jest bardzo ważna a znajomość przez niego obowiązującego prawa niezwykle cenna. Zwłaszcza, gdy za wszystkie przypadki naruszenia przepisów obowiązującego prawa odpowiedzialność ponosi właściciel portalu, który nie jest zobowiązany do tego, aby znać warsztat dziennikarski.

Profesjonalizm i doświadczenie to fundament pracy web developera, a więc informatyka, który tworzy strony www / portale – dlatego niepowtarzalne, gdyż nie będące powielanymi szablonami nawet wtedy, gdy ich konstrukcja oparta jest na WordPressie. Albowiem dla doświadczonego web developera WordPress jest tylko „frameworkiem” (platformą, szkieletem), na którym tworząc aplikacje może on robić dowolne „cuda”. Oczywiście zależne od inwancji web developera oraz jego umiejętności. Trzeba jednak wiedzieć, że tworzenie i wdrożenie strony www lub portalu wymaga pracy web designera, czyli najkrócej określając: projektanta. Zatem jest najlepiej, gdy pracę powierza się frontend developerowi, czyli osobie posiadającej umiejętność z zakresu backendu, jak i frontendu, czyli stworzenia strony internetowej i/lub portalu od A do Z. [ więcej ]

ZAPRASZAM DO WSPÓŁPRACY

Close Menu

Zamówienie pakietu EXTRA

[contact-form-7 404 "Not Found"]

Zamówienie pakietu PREMIUM

[contact-form-7 404 "Not Found"]

Zamówienie pakietu SUPER

[contact-form-7 404 "Not Found"]

Zamówienie pakietu STANDARD

[contact-form-7 404 "Not Found"]

Zamówienie pakietu BASIC

[contact-form-7 404 "Not Found"]